Czas najwyższy, żeby przestać biegać codziennie z odkurzaczem i pozbywać się kurzu, sierści i innych interesujących znalezisk. Inteligentny odkurzacz to perfekcyjne rozwiązanie, szczególnie jeśli nie kosztuje fortuny i nie jest smart tylko z nazwy. Oto Roborock S50 – świetny odkurzacz za naprawdę dobre pieniądze.

Roborock S50 (oficjalna nazwa) i Roborock S55 (czyli po prostu wersja czarna) to druga generacja inteligentnego odkurzacza od Xiaomi, która została wydana w 2018 roku. Swojego Roborocka kupiłem podczas Black Friday na Gearbeście, kiedy akurat była promocja. Jak to bywa ze sprzętami z Chin, przesyłka trochę trwała, ale po kilku tygodniach odkurzacz zawitał do mojego mieszkania. 

Pierwsze wrażenie

Jakie to duże i ciężkie! Zdecydowanie nie można powiedzieć, żeby ten sprzęt był delikatny i nie rzucał się w oczy. W pudełku oprócz odkurzacza Roborock S50 znajdowała się także instrukcja obsługi (muszę zacząć w końcu uczyć się chińskiego), stacja dokująca i kabel z podpięciem do europejskiej wtyczki. Dodatkowo, stacja dokująca posiada matę, żeby nie brudzić samej podłogi, co jest całkiem przydatne.

Sam robot posiada trzy przyciski u góry (power, powrót do stacji dokującej i sprzątanie konkretnego obszaru) i to w sumie tyle. Jak dla mnie duży plus, bo nie mamy nadmiaru opcji na samym urządzeniu.

Roborock S50

Pierwsze uruchomienie odkurzacza Roborock S50

Po wyciągnięciu z pudełka nowego nabytku nie mogłem się powstrzymać, żeby go od razu nie użyć. Podłączyłem stację dokującą do prądu i uruchomiłem odkurzacz. Zdecydowanie nie należy on do najcichszych, z jakimi miałem do czynienia, ale nie jest też przesadnie głośny. Po uruchomieniu włączyłem opcję powrotu do stacji i oglądałem jego zmagania z idealnym wpasowaniem się do niej. Po kilku podjazdach pod samą stację, zmianie decyzji i ponownej próbie w końcu się zadokował. 

Aplikacja

Jednym z głównych wyznaczników sprzętów smart jest dla mnie intuicyjna i dobrze zrobiona aplikacja. I mówię tutaj o jednej aplikacji dla wielu sprzętów, a nie mnogości aplikacji dla jednego sprzętu. Dzięki Roborockowi odkryłem MiHome, czyli centrum smart dla wszystkich sprzętów.

Pierwsze, co nam się rzuca w oczy przy liście sprzętów, to mała ikona sprzątania przy naszym robocie. Jest to odpowiednik głównego przycisku rozpocznij sprzątanie. Tę opcję wykorzystuję bardzo często, odpalam aplikację, klikam odkurzaj i tyle – robot rusza na łowy.

Ekran zakładki robota pokazuje nam całe mieszkanie. Odkurzacz Roborock S50 skrupulatnie skanuje pomieszczenia, które odwiedza, przez co już po pierwszym odkurzaniu zobaczycie projekt swojego mieszkania. W tym widać pięć głównych opcji, ale trzy, na które warto zwrócić uwagę, to:

  1. Obszary no-go (prawy górny róg), czyli zaznaczenie czerwoną linią miejsca, którego robot przekroczyć nie może. Jest to bardzo przydatne, jeśli macie coś postawione na ziemi lub znajdujące się bardzo nisko, a robot może to zniszczyć. W moim wypadku były to noga od krzesła obrotowego, bardzo dokładnie odkurzona waga Xiaomi Mi Scale 2 (recenzja wkrótce ;)) i kolekcja modeli Ferrari, wśród których robot bawił się najbardziej.
  2. Opcja go to, czyli zaznaczenie miejsca, w które robot ma pojechać, wysprzątać je i wrócić do swojej stacji – na przykład, jak się Wam coś rozsypie albo zobaczycie sierść zwierzaka.
  3. Opcja zaznaczenia obszaru odkurzania. Przyjmijmy, że chcemy, żeby robot posprzątał tylko konkretny pokój albo jedno miejsce, w którym wysypały się chipsy. Zaznaczamy taki obszar i nasz Roborock wyjeżdża ze swojej kryjówki, robi, co ma zrobić, i wraca. Jest to opcja wykorzystywana bardzo często.
Roborock S50

Tryby sprzątania i mopowania

W samej aplikacji możemy również wybrać jeden z pięciu trybów sprzątania. Cichy, który jest faktycznie cichszy niż standardowy tryb pracy, choć nie do końca można nazwać go cichym. Balanced, czyli taki, który jest używany w 95% przypadków. Robot dostosowuje przy nim siłę ssania do powierzchni, na jakiej się znajduje. Turbo, który, jak sama nazwa wskazuje, daje robotowi więcej mocy. I max, który sprawia, że Robot działa na najwyższych obrotach, co bardzo dobrze słychać we własnym domu, a także u sąsiada z naprzeciwka.

Ostatnia opcja to tryb mopowania, który stanowi dużą różnicę w stosunku do poprzedniej generacji. Pod robotem znajdziemy niewielki pojemnik na wodę, do którego dopinamy szmateczkę (powinna być również w zestawie). Po wybraniu trybu mopowania robot zacznie zmywać podłogę. Nie jest to to samo, co mycie podłogi zwykłym mopem, ale jeśli chcecie na szybko przetrzeć mieszkanie, nada się idealnie.

Smart odkurzacz Roborock S50 na co dzień

W aplikacji możemy ustawić harmonogram sprzątania, czyli godziny, w jakich robot sam zacznie odkurzać pomieszczenia. Ja ustawiłem go na odkurzanie w czasie, kiedy nie ma mnie w domu, dzięki czemu zawsze po moim powrocie mogę cieszyć się wysprzątanym mieszkaniem.

Na co dzień dość często używam też opcji sprzątania w konkretnym pokoju, kiedy widzę, że przydałoby mu się odświeżenie. Wystarczy parę klików i nie wstając z kanapy, widzę, jak robot sprząta wszystko dookoła mnie.

Roborock S50 przydaje się także wtedy, gdy  wracamy z podróży. Jeśli nie było nas kilka dni, to kurz już zdążył osiąść na podłodze, a dzięki robotowi nie trzeba się tym przejmować, gdyż posprząta on za nas.

Robot nie ma też problemu z pokonywaniem małych przeszkód, takich jak progi czy wykładziny. Wjeżdża na nie bez problemu. Posiada też opcję wykrywania dywanów, ale ze względu na to, że w domu nie mam ani jednego, to nie mogłem jej przetestować.

Roborock S50

Zdrowie

Poza funkcjami związanymi z wygodą, to robot  ten jest również bardzo przydatny dla alergików. Jeśli mamy mieszkanie, które znajduje się blisko drzew i do którego mogą wpadać pyłki, albo mamy zwierzęta, które roznoszą sierść, to dzięki pomocy robota Roborock S50 możemy znacznie zmniejszyć ilość alergenu w mieszkaniu. Sam posiadam kota, który pozostawia sporo sierści, i zobaczyłem gigantyczną różnicę w sprzątaniu mieszkania dzięki robotowi. A kot po pierwszym szoku przyzwyczaił się do specyficznego lokatora.

Serwisowanie odkurzacza Roborock S50

Robot posiada trzy elementy na które trzeba zwrócić uwagę:

  1. Filtr HEPA,
  2. główna szczotka,
  3. miotełka do zamiatania.

Nie musimy pamiętać, kiedy trzeba wymienić daną część, bo  odkurzacz Roborock S50 sam nas o tym poinformuje. I to nie tylko w przypadku pełnego zbiornika na śmieci (wystarcza na ok. 3-4 dni dla 70 m^2), ale również elementów, które się zużywają. W moim wypadku wygląda to tak:

Dosyć częstym problemem dla Roborocka są włosy, które zaplątują się w miotełkę albo szczotkę. Tak unieruchomiony robot odkurza znacznie słabiej.  Jednakże Xiaomi miało naprawdę ciekawy pomysł i pod górną klapą odkurzacza dołożyło nożyk, który pozwoli nam przeciąć włosy i wyjąć je ze szczotki.

Sam filtr też łatwo się wymienia, tylko trzeba pamiętać, że jeśli umyjemy go pod bieżącą wodą, to musi dokładnie wyschnąć, zanim go z powrotem umieścimy w robocie. W przeciwnym wypadku odkurzacz będzie nam dawał znać, że mokry filtr mu się nie podoba i mamy go wysuszyć. I tutaj dochodzimy do kolejnej dużej zalety robota Rocorock.

Gadatliwość (czyli komendy głosowe)

Roborock S50 jest niezwykle gadatliwy. Za każdym razem, gdy coś zrobi, to daje o tym znać – zawsze, kiedy wyrusza w podróż i kiedy z niej wraca,  a także wtedy, kiedy ma jakiś problem. I nie krzyczy tylko: „Error”, ale dokładnie informuje, co mu się stało. Kabel wszedł w szczotkę, utknął na nodze od krzesła, filtr jest mokry. Dzięki tym komendom nie musimy zastanawiać się, co mu dolega, tylko od razu przechodzimy do działania.

Roborock S50

Na co zwrócić uwagę

Wychodząc z myślą, że Roborock posprząta nam mieszkanie, warto wyrobić w sobie kilka nawyków. 

  1. Po pierwsze sprawdzić, czy wszystkie drzwi są otwarte. Nie raz zdarzyło mi się zamknąć robota w jego schowku, co pozwoliło mu odkurzyć co najwyżej jego stację. 
  2. Po drugie trzeba sprawdzić, czy na podłodze nie leżą jakieś rzeczy, które robot może wciągnąć. Jest on szczególnie łasy na wszelkiego rodzaju kable. Jest to o tyle istotne, że często do drugiej strony kabla może być coś przyczepione (jak laptop czy lampa), a roboty nie słyną z litości. 
  3. Ostatnia rzecz to sprawdzenie, czy nie zostawiliśmy czegoś, na czym robot może się zawiesić. Koła Roborocka są dość solidne i jest w stanie pokonać naprawdę wiele, ale czasem gdzieś zawiśnie i woła o pomoc. Warto go wtedy uratować.

Podsumowanie

Podsumowując odkurzacz Roborock S50 po pół roku użytkowania, stwierdzam, że nie wymieniłbym go na nic innego (oprócz nowszego modelu). Robot naprawdę jest przydatny, a mieszkanie jest wysprzątane jak nigdy i to bez kiwnięcia palcem. Kluczowa jest tutaj pełna obsługa aplikacji, z wybieraniem miejsc, zaznaczaniem terenów niedostępnych czy serwisowaniem. 

Jest to naprawdę inteligentny odkurzacz za rozsądne pieniądze i szczerze polecam go wszystkim, nie tylko fanom smart domu.

Powiązane posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *