Dokładnie rok temu zaczęłam mocniej namawiać męża do kupienia robota sprzątającego. Cały czas uważaliśmy, że taki bajer nie sprawdzi się w przypadku dwupoziomowego mieszkania. Poza tym odkurzanie tradycyjnym odkurzaczem nie jest takie złe i uciążliwe, powiedziałabym, że nawet to lubię. Kiedyś odkurzałam raz na tydzień, no może dwa, później życie się zmieniło i odkurzałam 3-4 razy w tygodniu, doszło do tego też sprzątanie po posiłkach… Pojawił się jednak pomysł na Silvercrest SSRA1.

W związku z tym regularnie sprawdzałam oferty robotów sprzątających, tych najtańszych, a także trochę droższych, ogólnie takich w cenie poniżej 1000 złotych. Aktualnie moda na roboty sprawiła, że wybór tanich modeli jest ogromny, jednakże jeszcze rok temu tak nie było. O kupieniu robota Silvercrest SSRA1 z Lidla zdecydowaliśmy po wizycie u zadowolonych z niego znajomych. Wcześniej oglądaliśmy go w Internecie, ale trudno było znaleźć opinie i recenzje o nim.

Silvercrest SSRA1

Silvercrest SSRA1

Robot SSRA1 kosztuje w Lidlowym sklepie online (czasem stacjonarnie) 649 zł. W oryginalnym pudełku oprócz robota znajdują się:

  • stacja ładowania i adapter,
  • wirtualna ściana,
  • pilot zdalnego sterowania,
  • 2 zapasowe szczotki boczne,
  • filtr HEPA,
  • szczotka czyszcząca,
  • 2 baterie AA i 2 baterie AAA.