Kiedy masz już trzeciego robota odkurzającego, to znaczy, że albo masz wielkiego pecha w wybraniu odpowiedniego robota, albo musisz te roboty dość mocno testować. W moim przypadku chodzi właśnie o tę drugą sytuację. Czas więc na wyczekiwaną recenzję Roborock S6, czyli topowego modelu od Roborock. Czy jest lepszy od S50? I jak się ma do S5 Max? Zachęcam was do znalezienia odpowiedzi na te pytania w akapitach poniżej.

Roborock S6 został wyprodukowany w 2019 roku jako bezpośredni następca świetnie sprzedającego się Roborocka S50. Miał wszystko lepsze. Lepsze oprogramowania, był cichszy, mądrzejszy i lepiej mopował. Z czasem jednak Roborock wypuścił S5 Max. Na rynku zatem pojawiły się jednocześnie trzy modele Roborock. Jak na tym polu radzi sobie najlepszy z nich?

Pierwsze wrażenie

Roborock S6 przybył do mnie z Hiszpanii. Kupiłem go 11 listopada. W moim domu pojawił się pod koniec miesiąca. Przesyłka od Roborock jest już na najwyższym  poziomie. Robot przychodzi w dwóch pudłach: zwykłym kartonie, który ma po prostu przetrwać, oraz wewnętrznym pudełku z robotem, które jest kolorowe i bardzo ładne ładne. Robota wyjmuje się, otwierając przód kartonu.

Wszystko w środku jest świetnie dopasowane, a sam robot jest prześliczny. Minimalistyczny i dopracowany. Stacja ładowania też jest ładna, ale ją już kojarzyłem z Mijia 1S.  Jej zaletą jest możliwość schowania kabla. Całość robi znacznie lepsze wrażenie niż S50. Widać, że Roborock celuje w topowych producentów jeśli chodzi o wykonanie.

Roborock S6

Aplikacja

Po podłączeniu robota rozpocząłem parowanie go z aplikacją. Trochę się zdziwiłem, kiedy pojawiły się problemy. Robota nie było widać w aplikacji. Po krótkiej chwili doszedłem jednak do tego, co było problemem. Robot jest przeznaczony do sprzedaży na rynku europejskim, a ja chciałem dostać robota z chińskiej dystrybucji. Poczytałem jednak w internecie parę wiadomości i dotarło do mnie, że to jedyna opcja, jaką mogłem dostać. Roborock zaczął restrykcyjnie ograniczać swoje roboty. Jeśli dostaniecie sprzęt z Chin i uruchomicie go z europejskim IP, to robot przestanie działać… Są na to sposoby, m.in. ominięcie VPN-em, ale to nie tak powinno działać.

Roborock S6
Roborock S6
Roborock S6

Po uruchomieniu aplikacji pokazuje nam się kompletnie nowe menu robota. Jest tysiąc razy lepsze niż S50, bardzo zbliżone do Mijia 1s. Możemy w nim dzielić pokoje i je nazywać. Dzięki temu robot może posprzątać konkretny pokój, nie musimy mu zaznaczać obszaru. Poza tym mamy wszystkie dostępne wcześniej opcje, czyli sprzątanie konkretnego miejsca lub zaznaczonego obszaru.

Roborock S6
Roborock S6
Roborock S6

Opcje również zostały uproszczone. Możemy tam sprawdzić poziom zużycia filtrów i uaktywnić tryby pracy. Tryb Gentle pozwoli nam na mopowanie podłóg. Włączymy go, wybierając spośród dostępnych trybów w głównym menu. Znacznie prościej niż przy S50. Dostępne tryby to:

  • Gentle – czyli mopowanie,
  • Silent – tryb cichy, kiedy odkurzacz musi posprzątać, a my nie chcemy, żeby hałasował,
  • Standard – czyli tryb zwykły,
  • Medium – tryb trochę głośniejszy niż zwykły,
  • Turbo – najpotężniejszy tryb, który uruchamia ukryte moce robota!
Roborock S6
Roborock S6
Roborock S6

Aplikacja była największą zaletą Roborock S6, jednak niedawno Roborock wypuścił aktualizację również dla modeli S50. Tym samym ta linia trochę się zatarła. Jeśli macie Roborock S50 i chcecie się dowiedzieć, jak go zaktualizować, przeczytajcie nasz poradnik.

Roborock S6 na co dzień

Jaki jest Roborock S6 na co dzień? Lepszy, cichszy, nienaganny. Po przebojach z Mijia 1S odetchnąłem z ulgą, kiedy zobaczyłem, jak działa. Robot bez problemu rusza na swoje odkurzanie i wraca, kiedy skończy. Robot jest też zauważalnie cichszy niż wszyscy poprzednicy. Nie mogę powiedzieć, że go w ogóle nie słychać, ale różnica jest naprawdę spora. W porównaniu do S50 jest cichszy o 50%.

Jest też prostszy w czyszczeniu. W nowym robocie zamontowano ulepszoną szczotkę główną. Teraz jedna z jej końcówek jest zdejmowana. Dzięki temu o wiele prościej jest ściągać z niej włosy. Przy Roborock S50 trzeba było się z tym nieźle mocować i walczyć za pomocą nożyka. W Roborock S6 jest to o wiele lepiej przemyślane.

Roborock S6
Roborock S6

Wszystkie opcje aplikacji działają bez zarzutu. Sprzątanie w danym miejscu, zaznaczonego obszaru, konkretnego pokoju. Z niczym nie było problemów. Możemy też przygotowywać znacznie ciekawsze automatyzacje. Teraz możemy kazać sprzątać robotowi dom co dwa dni, ale przedpokój codziennie.

Mopowanie również przeżyło ewolucję, ale raczej niewielką. Dodano do niego nową szmatkę, ale jeśli mam być szczery, to nie widzę większej różnicy. W dalszym ciągu robot bardziej przeciera, niż faktycznie mopuje podłogę. Ten element mógłby zostać poprawiony.

Multimapy

Jedną z dużych zmian w Roborock S6 jest dodanie ekstra map. W przeciwieństwie do S50, który miał jedną mapę Roborock S6 ma ich aż 3. Jest to zaleta, ale nie działa do końca tak jakbyśmy chcieli. Trzy mapy to:

  1. Mapa główna
  2. Mapa główna z barierami i strefami „No-Go”
  3. Mapa zapasowa, z ostatniego sprzątania

Są to zatem bardziej mapy „backupowe” niż mapy funkcjonalne. Jeśli chcielibyście użyć jednej z nich do innego piętra to nie będzie to płynnie działało. Sam Roborock sugeruje kasowanie mapy za każdym razem, kiedy zmieniacie mu piętro. Jest jednak na to sposób.

Przenosicie robota w nowe miejsce i robicie pełne sprzątanie, które kasuje mu mapę. Po skończeniu, przenosicie go z powrotem wchodzicie do opcji map. Tam wybieracie mapę numer dwa, która powinna posiadać wasze bariery i strefy no-go zone. Więc nie będziecie mieć map dwór pięter, ale zawsze będzie dostępna mapa tego głównego.

Automatyzacje

Niestety, ale przez to, że Roborock S6 to jedyny produkt Xiaomi, który mam w strefie Europejskiej to liczba jego automatyzacji jest mocno ograniczona. Podstawowy harmonogram, który miałem przy S50, czyli wyjedź o godz. 12:00 zrobiłem za pomocą trzech kliknięć w aplikacji Mi Home.

Roborock S6

Jeśli jednak macie Home Assistant, albo więcej sprzętów z europy to będziecie mogli budować ciekawsze automatyzacje. Kilka przykładów poniżej, kiedy możemy uruchomić robota:

  1. Gdy zamknę drzwi wejściowe i wyjdę z domu (np. geolokalizacja).
  2. Gdy oczyszczacz wychwyci duże zanieczyszczenie (np. PM 2,5 powyżej 40)
  3. Gdy otworzę drzwi do garderoby
  4. Kiedy nie ma ruchu w danym pokoju i jest godzina 16:00

Roborock S6 vs S50

Jednym z pytań, które się pojawiają to jaka jest różnica między tymi dwoma robotami. Na większość z nich odpowiedziałem, ale zostały jeszcze dwa punkty, które je rozróżniają. Pierwszy to wykrywanie drzwi. Roborock S50 nie wie, czy coś jest drzwiami, czy nie. Tym samym, jeśli raz je zobaczy, a później mu je zamkniemy będzie miał problem. Po kilku próbach stwierdzi, że jest tam ściana i nie będzie już tam chciał wjeżdżać.

Roborock S6 wie, czym są drzwi. Tym samym jeśli kiedyś przejedzie przez dane miejsce, a my je później zamkniemy to w dalszym ciągu będzie o tym pamiętał. Jeśli znowu je otworzymy to bez problemu przez nie przejedzie.

Druga rzecz to różnica w oprogramowaniu. S50 z nowym oprogramowaniem może już dzielić całość na pokoje, podobnie jak S6. Jednak S6 może je jeszcze nazywać. S50 nie posiada tej opcji. Nie wiem w sumie dlaczego, ale jest to fakt.

Podsumowanie

Jeśli mam podsumować Roborock S6 w jednym słowie, to będzie to: świetny. Jest on lepszy pod każdym względem od jego poprzednika. Nie powiem jednak, że teraz trzeba wszystko rzucić w kąt i biec po niego. Jest lepszy pod każdym względem, ale nie na tyle, ile kosztuje. Robot jest droższy prawie o tysiąc złotych od Roborock S50. Posiada wiele zalet, jednak nie jest rewolucją, tylko ewolucją. A z najnowszym oprogramowaniem S50 i S5 Max prawie mu dorównują.

Jeśli zatem chcecie świetnego robota, bierzcie Roborock S6.

Jednak jeśli wystarczy wam bardzo dobry robot, ale znacznie tańszy, wtedy opcją są Roborock S50 i Roborock S5 Max.


Kompletnie zwariowany na punkcie smart. Jeśli tylko pojawi się coś nowego, to koniecznie musi to dostać w swoje ręce i przetestować. Lubi rozwiązania, które się sprawdzają, i nie znosi bezużytecznych gadżetów. Jego marzeniem jest zbudować najlepszy portal z obszaru smart w Polsce (a później na świecie i Marsie w 2025).

Polska grupa Smart Home by SmartMe

Polska grupa Xiaomi by SmartMe

Promocje SmartMe

Powiązane posty

11 myśli na “Roborock S6 – recenzja najnowszego odkurzacza Roborock

  1. pawelantczak pisze:

    Aplikacja S50 wygląda dokładnie jak na przedstawionych zdjęciach. Podział na pokoje itd, wszystko jest. Trudno nazwać to rozpoznawaniem drzwi, ale odkurzacz zawsze wjedzie gdy mu je otworzę. Innymi słowy, zero różnic.

    1. SmartMe pisze:

      Paweł, dokładnie i tak jak wspominałem w recenzji. Po wprowadzeniu aktualizacji do oprogramowania dużo zalet S6 w stosunku do S5 się zatarło.

  2. Aga pisze:

    Ja mam irobota i7+ ze stacją clean base to dopiero sprzęt jest, co 2 miesiące opróżniam pojemnik z zabrudzeniami. To duża wygoda dla mnie. Urządzenie dobrze sprząta, zbiera zabrudzenia przy krawędziach, wjeżdża na dywan. Mam psa w domu a on lubi leżeć na dywanie a wiadomo że wtedy sierść gubi.

    1. SmartMe pisze:

      Aga, i7+ ze stacją clean base to Top of the Top! Mamy nadzieję, że kiedyś przetestujemy ten zestaw, tylko obawiamy się, że po nim nic juz nie będzie takie samo 😉

    2. MaxDamage pisze:

      Dokup sobie jeszcze ten chiński odkurzacz 2w1, to zamiast latać ze szmatą to będziesz miała również umytą podłogę, a tego irobota sprzedaj póki jeszcze trzymają cenę, bo gdy polaki dowiedzą się że chińczycy robią tak świetny sprzęt za ułamek ceny irobotów, to cena irbotów spadnie 2-3x

  3. Dami W pisze:

    ja bym powiedział bardziej na hierarchie s5 s6 i s5max bo według wielu recenzji max jest lepszy niz s6

    1. SmartMe pisze:

      Dami, jak tylko dostaniemy S5 Max w swoje ręce to go porównamy z S6 🙂 Ale faktycznie, często mówią, że jest lepszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *