Siadając do recenzji tego robota, nie wiedziałam do końca, czy to będzie pozytywna, czy negatywna recenzja. Mam co do tego urządzenia mieszane uczucia. Wiem jednak jedno, Samsung Jet Bot AI+ nie jest dla każdego. Okazało się, że nie jest też dla mnie, a przynajmniej nie w moim obecnym mieszkaniu. Wstęp Was zadziwia? Zapraszam więc do pełnej recenzji!

Pierwsze wrażenie i unboxing

Paczka przyszła dość duża, na tyle duża, że Ariel nie zmieścił jej w paczkomacie, gdzie normalnie lądują wszystkie wysyłane przez niego produkty. Już po tym wiedziałam, że to będzie coś, czego się nie spodziewam. I tak było. W samej paczce nie znajdziemy zbyt wielu akcesoriów. Właściwie mamy 5 rzeczy. Po pierwsze sam odkurzacz, który wygląda jak czołg. Po drugie stację opróżniania, która jest równie masywna jak odkurzacz, do którego jest dołączona. Kabel, żeby to wszystko podłączyć do prądu, taśma magnetyczna oraz instrukcja obsługi, która była przydatna.

Sami zresztą spójrzcie na Samsung Jet Bot AI+.

Samsung Jet Bot Al+

Jest przeogromny. Co więcej, po włączeniu i uruchomieniu trybu sprzątania jego radar sam się wysuwa! No szok! Czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Ale za to po wyciągnięciu robota z pudełka, już zrozumiałam, dlaczego Ariel spytał się mnie, czy już “bawiłam się nowym czołgiem.”

Już na pierwszy rzut oka wiedziałam, że to nie jest odkurzacz dla mnie. Jest po prostu olbrzymi! Mam parę mebli, które stoją “na nogach”. Wiedziałam, że nie będzie żadnych szans na to, żeby robot się pod nie dostał. Dla mnie to minus (a przynajmniej w obecnej sytuacji i mieszkaniu).

Kolejnym zdziwieniem było to, że odkurzacz Samsung Jet Bot AI+ nie ma szczotki bocznej a jedynie szczotkę główną.

Samsung Jet Bot Al+

Specyfikacja techniczna

  • Model: Samsung Jet Bot AI +
  • Kolor: biały
  • Nawigacja: laser + kamera (czujnik 3D + czujnik LiDAR)
  • Procesor: CPU — czterordzeniowy R18, Intel Movidius Myriad X
  • Maks. pobór mocy: 170 W
  • Wymiary: 30,5 x 13,65 x 32 cm / ze stacją – 30,5 x 52,5 x 45 cm
  • Waga: 4,4 kg / ze stacją 9,5 kg
  • Akumulator: litowo-jonowy 21,6 V
  • Czas pracy: 90/60 min.
  • Hałas: 74 dB
  • Stacja samoopróżniająca: tak
  • Filtracja: zmywalny filtr, drobny filtr przeciwpyłowy
  • Obsługiwane rodzaje powierzchni: powierzchnie twarde (panele podłogowe, płytki, linoleum) i dywany
  • Wykrywanie dywanów: tak
  • Rozpoznawanie obiektów: tak
  • Tryb patrolu: tak
  • Monitorowanie domu: tak
  • Obsługa asystenta głosowego: Bixby, Alexa, Asystent Google
  • Pojemność worka / pojemnika na odpady: 2,5 l / 0,2 l
  • Sterowanie telefoniczne: tak
  • Nazwa aplikacji: SmartThings – Android / iOS
  • Przewodnik głosowy: w języku polskim

Największym zdziwieniem była kamerka, która jest zamontowana w robocie, ale o tym jeszcze wspomnę.

Budowa Samsung Jet Bot AI+

Robot ma system mapowania mieszkania w postaciu radaru, czujnika 3D oraz czujnik LiDAR. Wiem, że nie wszyscy w naszej redakcji są fanami tego systemu, ale według mnie sprawdził się całkiem ok. Jest to pierwszy robot, który sam zaznaczył, z jakim meblem ma do czynienia. Zobaczycie to jeszcze w sekcji aplikacja, do której przejdę za chwilę.

Zdziwiło mnie to, że robot nie ma żadnej szczotki bocznej. Posiada tylko jedną główną szczotkę. Byłam sceptyczna co do tego rozwiązania, ale koniec końców robot sprzątał równie dobrze jak wszystkie inne odkurzacze. Szału nie było.

Kolejnym zdziwieniem była kamerka wbudowana w robot. Kamera nie tylko pomaga w mapowaniu pomieszczeń. Możemy jej użyć do “patrolowania” mieszkania! Tak, możemy uruchomić kamerkę i przez telefon kierować robotem po mieszkaniu, kiedy jesteśmy daleko od domu. Nie jestem pewna, do czego ta kamerka mogłaby się przydać. Rozmawiałam o tym z moją mamą i dała mi pomysł, że mogę tak sprawdzać, czy mój chłopak nie robi dzikich imprez, kiedy ja jestem na siłowni 😂. Dzięki, Mamo!

Nie jestem pewna, czy to ma jednak sens i czy ta opcja byłaby często używana przez przeciętnych użytkowników. Może kiedy macie w domu zwierzaka, nie posiadacie żadnych innych kamerek, a chcecie sprawdzić, czy u niego wszystko ok? Albo możecie sprawdzać swoje dzieci, czy posprzątały w mieszkaniu?

Szkoda, że nie ma tam jeszcze mikrofonu, żeby można było przez robota mówić 😂.

Prawda jest taka, że oprócz tego jednego razu, kiedy użyłam tej opcji w pracy, żeby pochwalić się przed współpracownikami, to ta kamerka nie była mi do niczego potrzebna.

Zbędny gadżet Samsung Jet Bot AI+? Czy coś, czego każdy potrzebuje? Nie jestem pewna.

Mamy też stacje opróżniania, która jest równie wielka jak sam robot. Wygląda tak:

Wspomnę jeszcze tylko o tym, że na samym odkurzaczu mamy dwa przyciski: start/stop oraz powrót do domu.

Aplikacja do sterowania Samsung Jet Bot AI+

Aplikacją do sterowania Samsung Jet Bot AI+ jest SmartThings od Samsung Electronics i tam właśnie testowałam odkurzacz, wiec pozwólcie, że o tej aplikacji opowiem.

Na wstępie wspomnę, że parowanie tego urządzenia trochę mi zajęło. Miałam lekki problem z nim i musiałam zerknąć do instrukcji, w jaki sposób mogę go sparować, bo nie chciał się połączyć po dobroci.

Po wejściu w aplikację mamy “My Home”, gdzie znajdują się wszystkie nasze urządzenia. Tym razem robota nazwałam OH my AI (ostatni robot, który recenzowałam – Eufy X8 – nazywał się Robobobo, przypominam).

Ale wracając do aplikacji: kiedy klikamy na Samsung Jet Bot AI+, aplikacja potrzebuje momentu, żeby połączyć się do sieci. Nie było to jednak jakoś bardzo upierdliwe, więc wybaczam to Samsungowi.

Główne opcje

Widzimy mapę, na której możemy zmienić nazwy pokoi. Tutaj też możemy rozpocząć pracę odkurzacza. W tym trybie Samsung Jet Bot AI+ będzie po prostu sprzątał cały dom od A do Z.

Kolejną opcją jest “wokół mebli” (Around Furniture). W tym wypadku wybieramy miejsce, które nasz odkurzacz ma posprzątać, i to, wokół jakich mebli przejechać. Jak widzicie na screenie, całkiem dobrze poszło mu oznaczanie, gdzie stoją poszczególne meble w moim mieszkaniu.

“Spots” to z kolei funkcja, w której ustawiamy za pomocą kwadratu miejsce do czyszczenia.

Jak widzicie, na mojej mapie znajduje się czerwony pasek. Jest to strefa zabroniona dla robota. Raz tam wjechał i po prostu utknął między ścianą a łóżkiem, więc nie chciałam, aby sytuacja się powtórzyła i po prostu zablokowałam mu tam wjazd. Po co mamy się oboje męczyć!

Po powrocie do pierwszej mapy i przejściu w dół widzimy parę dodatkowych rzeczy.

  1. Mode – w jakim trybie obecnie odkurzacz sprząta;
  2. Moc ssania – smart jest najlepszym rozwiązaniem, bo wtedy robot dostosowuje się do tego, na jakiej powierzchni jest. Niestety nie mam w mieszkaniu dywanów i nie byłam w stanie sprawdzić jak na nich działa;
  3. Repeat – odkurzacz sprząta do momentu rozładowania się, a kiedy już nie ma mocy, ładuje się i wraca dokończyć swoją pracę. Użyteczna opcja, kiedy ma się większe mieszkanie;
  4. Raport czyszczenia – ile posprzątał i w jakim czasie;
  5. Home Monitoring – to właśnie opcja, w której możemy jeździć odkurzaczem za pomocą wirtualnego pilota i kamerki;
  6. Empty dust – pozwala na opróżnienie pojemnika do stacji ładowania;
  7. Zarządzanie mapami – jakbyśmy chcieli wgrać mapę na nowo albo w jakiś sposób ją zedytować.

Dodatkowe ustawienia

Po kliknięciu na trzy kropki w prawym górnym rogu przechodzimy do kolejnych ustawień. Z ciekawszych informacji, mamy tutaj język polski. I tak, robot mówi do nas piękną polszczyzną. Możemy też wybrać to, jak “duże” przeszkody ma omijać. Kiedy np. zostawicie kubek na środku pokoju to Samsung Jet Bot AI+ w niego nie wjedzie, a go ominie! Całkiem fajna opcja, kiedy np. macie zwierzaka, który lubi spać w randomowych miejscach. Robot go nie skrzywdzi.

W ustawieniach można również skorzystać z funkcji odnajdywania robota. Resztę ustawień możecie zobaczyć na poniższych screenach.

Podsumowanie Samsung Jet Bot AI+

Czy jest to odkurzacz dla każdego? No więc nie!

Po pierwsze jest naprawdę masywny! Stacja jest również duża. Musicie byś świadomi tego, że to trochę miejsca zajmie. Dodatkowo robot nie wjedzie pod żaden mebel na krótkich nogach. Jest to po prostu niemożliwe, bo jest bardzo wysoki i “gruby”. Na pewno nie jest to odkurzacz dla kogoś, kto ma meble właśnie w tym stylu, a nie chce poprawiać sprzątania dodatkowo innym odkurzaczem…

Po drugie, kamera, która jest wbudowana w Samsung Jet Bot AI+. Fajnie, że jest, ale czy ona jest aż tak potrzebna? Podejrzewam, że po paru razach, kiedy ją sprawdzicie dla zabawy, po prostu przestaniecie jej używać.

Po trzecie, kiedy odkurzacz się opróżnia, jest naprawdę głośny. Polecam takie rzeczy robić wtedy, kiedy nie ma nikogo w mieszkaniu. A już na pewno unikać nocy lub sytuacji, kiedy ktoś jest online na spotkaniu biznesowym. Robot może przeszkadzać.

Po czwarte, nie ma opcji mopowania. O tym też warto pamiętać, wybierając ten model.

Podoba mi się w Samsung Jet Bot AI+ To tworzenie mapy i oznaczanie mebli. Jest to całkiem fajny dodatek, który ułatwia tworzenie wirtualnych ścian i miejsc zabronionych. Nie trzeba się zastanawiać, gdzie dokładnie stoi mebel, bo jest to zaznaczone na mapie. Odkurzacz ma też ciekawą funkcję omijania przeszkód, co może być rzeczywiście przydatne.

Nie był to jednak odkurzacz dla mnie, mimo że nie mam do czego się doczepić tak naprawdę. Na moje mieszkanie jest po prostu za duży, za wysoki, za “gruby”. Musiałam po nim i tak sprzątać, jeśli chciałam mieć idealnie wysprzątane mieszkanie. Poza tym robot odkurza poprawnie. Nie zgubił się, nie wywalił mapy. Wszystko z połączeniem było ok.

Ale czy na pewno dałabym prawie 6000 zł za odkurzacz, tylko dlatego, że ma stację oraz parę dodatkowych funkcji i kamerkę? Nie jestem pewna…

Kup teraz

Zapraszamy do zakupu produktu na stronach wymienionych poniżej...

logo


Zdecydowanie najbardziej pozytywnie zakręcona osoba w SmartMe. Rozumie i lubi social media, a w dodatku potrafi świetnie się w nich poruszać. Nadzoruje cały proces powstawania recenzji na SmartMe! To dzięki niej możecie zobaczyć, jak piękna potrafi być technologia i jak wygląda nasza praca od kuchni. Bez niej SmartMe nie byłoby tak kolorowe i poukładane. Poza tym tworzy napisy do naszych filmów YouTube. Kobieta orkiestra!

Polska grupa Smart Home by SmartMe

Polska grupa Xiaomi by SmartMe

Promocje SmartMe

Powiązane posty

Dodaj komentarz