Parę tygodni temu na testy trafił do mnie Eufy X8 Hybrid. Tę firmę zawsze kojarzyłam z kamerami wewnętrznymi i zewnętrznymi oraz słuchawkami różnego rodzaju. Jakoś nigdy nie wpadłabym na to, że Eufy produkuje roboty odkurzające, a tu taka niespodzianka… Dwa miesiące temu testowałam odkurzacz Lefant F1, który miał swoje wady i zalety. Czy Eufy X8 Hybrid  wypadnie lepiej? Czy jest to odkurzacz warty swojej ceny? Zapraszam do recenzji!

Unboxing Eufy X8 Hybrid

Po otwarciu pudełka widzimy pierwszą wstawkę z tektury, na której jest wizualizacja naszego robota, a na górze i na dole znajdują się dwa zamknięcia. Górne zawiera w sobie instrukcję obsługi i całą papierologie, a dół chował zbiornik na wodę wraz ze szmatką. Całkiem fajnie było to schowane. Sama tektura wypełniona jest styropianem, a to też chroniło odkurzacz przed zniszczeniem w czasie transportu.

Eufy X8 Hybrid

W środku opakowania znajdujemy:

  • instrukcję obsługi (dość pokaźna lektura, języka polskiego brak),
  • kartę gwarancyjną,
  • robot Eufy X8 Hybrid,
  • pojemnik na wodę,
  • pojemnik na kurz,
  • filtr,
  • opaski zaciskowe, żebyśmy mogli ogarnąć kabel ładowarki – fajny dodatek,
  • zapasową szczotkę boczną,
  • nożyk do wyciągania włosów (przyczepiony do pojemnika na kurz, co jest wygodne),
  • stację ładującą,
  • zapasowe jednorazowe szmatki.

Wyposażenie robota jest podstawowe. Pierwsze, co się rzuca w oczy to to, że odkurzacz ma tylko jedną szczotkę boczną. Osobiście wolę, jak odkurzacze mają dwie takie szczotki. Nie jestem jednak pewna, czy to może być wada, czy nie.

Specyfikacja techniczna

Czas na trochę numerków, cyferek i innych takich, czyli specyfikację techniczną.

Wymiary (Ø x W) 345 mm x 97.2 mm
Bateria Li-Ion
Kolor czarny
Średnica produktu 345 mm
Wysokość produktu 97.2 mm
System filtrów Wysokowydajny filtr do oczyszczania powietrza, zmywalny
Zasilanie akumulatorowe
Specyfikacja odkurzacza kompatybilny z Amazon Alexa, kompatybilny z Google Home, sterowany głosem
Głośność pracy 60 dB
Czyszczenie powierzchni (na sucho) 180 m²
Czas eksploatacji (maks.) 180 min
Pojemność zbiornika 0.6 l
Integracja z chmurą danych

Google Home, Alexa
Waga 3.5 kg

Budowa odkurzacza Eufy X8 Hybrid

Kiedy spojrzymy na odkurzacz Eufy najpierw zauważymy, że odkurzacz posiada radar, a więc będziemy mogli zmapować nasze mieszkanie. Są też 3 przyciski: start, powrót do ładowania oraz czyszczenie miejscowe. Jest też ikonka Wi-Fi, dzięki czemu wiemy, że nasz Eufy X8 Hybrid jest połączony z siecią.

Po bokach robot ma gumowe zderzaki, co pewnie wpływa na to, że kiedy robot do czegoś jednak dobije, nie uszkodzi ani siebie, ani tego, w co uderzy.

Kiedy spojrzymy od dołu, widzimy szczotkę główną i jedną szczotkę boczną. Mamy też pojemnik na kurz. Nie wymieniamy jednak pojemnika na kurz z pojemnikiem na wodę, a nakładamy ten mniejszy na większy. Pozyskałam też trochę informacji na temat konstrukcji silnika, a raczej silników. W wielu robotach odkurzających jest jeden silnik o różnej mocy ssania. W Eufy X8 Hybrid są to dwie turbiny, zlokalizowane po dwóch stronach zbiornika.

Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że mimo znajdującej się górze odkurzacza wieżyczki, robot i tak wjechał pod biurko.

Prawdopodobnie największym zaskoczeniem jednak było to, w jaki sposób podłączamy kabel do ładowarki. Trzeba otworzyć stację ładującą od dołu i dopiero tam jest miejsce do połączenia kabla. Całkiem ciekawe rozwiązanie, bo możemy ukryć ten kabel wewnątrz.

Zarządzanie robotem w aplikacji

Naszą aplikacją do sterowania robotem jest EufyHome. Ku mojemu zdziwieniu język aplikacji to polski (jest ona poprawnie przetłumaczona).

Zacznijmy od trzech kresek w lewym górnym rogu. Po kliknięciu na nie włączą się podstawowe ustawienia:

  • inteligentna integracja, czyli połączenie z Asystentem Google i Alexą (niestety HomeKit brak),
  • ustawienia widżetów,
  • układ strony głównej, czyli jak chcemy, aby nasze urządzenia Eufy się prezentowały (kafelki, lista),
  • tryb ciemny,
  • język – jeśli chcemy zmienić na np. chiński albo hiszpański,
  • strefa czasowa,
  • wiadomości, czyli powiadomienia wysyłane przez naszego  urządzenia,
  • pomoc,
  • udostępnianie, kiedy chcemy podzielić się kontrolą naszego robota z członkami rodziny

Wracając do strony głównej, klikamy na zdjęcie naszego robota. I tak, mój się nazywa Robobobo (proszę mnie nie osądzać, zawsze nadaję dziwne imiona moim robotom).

W momencie pisania recenzji zniknęła mi cała mapa. Nie wiem, z jakiego powodu, a używałam robota przez prawie miesiąc. Czyżby jakiś błąd aplikacji? Później Ariel testował jeszcze robota i ten problem się już nie pojawił.

W aplikacji widać, ile ostatnio posprzątał metrów i ile mu to zajęło oraz jaki jest stan jego baterii. Możemy zedytować mapę, zresetować ją i ustawić strefę zabronioną.

Oczywiście, na dole są 3 przyciski, dzięki którym możemy ustawić moc ssania, rozpocząć działanie robota lub wysłać go do stacji ładującej.

W ustawieniach, które znajdziemy w prawym górnym rogu możemy:

  • zarządzać mapą,
  • ustawić harmonogram,
  • Tap’n’Go – czyli puścić odkurzacz w dane miejsce,
  • sterować nim ręcznie za pomocą wirtualnego pilota,
  • zobaczyć historię sprzątania,
  • ustawić ustawienia głosowe – niestety robot mówi do nas po angielsku,
  • ustawienia jednostki,
  • znajdź mojego robota – po jego naciśnięciu słyszymy przyjemną muzyczkę, jakby Eufy X8 Hybrid do nas dzwonił.

Codzienne życie z Eufy X8 Hybrid

Pewnie zastanawiacie się, jak sprawuje się takie urządzenie na co dzień. Na pierwszy ogień idzie mopowanie, które według mnie jakieś wybitne nie jest, jak przy większości robotów i jest to bardziej przetarcie niż umycie, ale niczego więcej nie oczekiwałam.

Przyznam, że odkurzacz bardzo długo mapował mieszkanie. Spodziewałam się, że sprzątanie będzie mu wykonywał szybciej, ale niestety tak nie było. Po pierwsze, jeździł trochę chaotycznie jak na mój gust, przez co niedokładnie sprzątał. Raz jechał przez środek, raz od ściany do ściany, raz tylko w jednym pokoju, potem nagle wyjeżdżał gdzieś do kuchni, a potem wracał kończyć sprzątać w salonie. Posprzątać posprzątał.

Problem zniknął z najnowszą aktualizacją, gdzie obszar 30 metrów kwadratowych zajął mu 30 min, czyli standardowo jak dla tych sprzętów.

Kolejny problem, jaki miałam z tym urządzeniem, co nie działo się z żadnym innym odkurzaczem, to gubienie się robota. Po prostu stał np. w przedpokoju i kręcił się dookoła siebie, szukając drogi. Sprawdziłam i nie był to problem braku połączenia z Wi-Fi. Działo się to przy każdym sprzątaniu czasami po 3, 4 razy, nawet w salonie, gdzie stoi i router, i jego baza. Ponownie jednak problem zniknął z kolejną aktualizacją (testował to już Ariel). Przy okazji poprawił się u niego internet w samym domu (nowy router) i robot zachowywał się stabilnie.

Muszę przyznać, że pomimo tego całkiem dobrze sobie radził i dobrze sprzątał. Wciągał duże okruchy bez problemu, tak więc poradził sobie bez zarzutów.

Dodam jeszcze tylko, że głośność robota jest ok. Nie jest to najcichszy robot, jaki testowałam, ale nie jest też najgłośniejszy. Komunikaty głosowe też możemy albo przyciszyć, albo pogłośnić w aplikacji.

W moim mieszkaniu nie ma ani jednego dywanu, więc  nie byłam w stanie przetestować tego rodzaju sprzątania.

Podsumowanie Eufy X8 Hybrid

Czy polecam tego robota? I tak, i nie. Z jednej strony jest to robot, który odkurza poprawnie, mamy mapowanie. Po wgraniu poprawek zniknęły jego problemy z siecią, co jest plus.

Odkurzacz sam w sobie jest też dość drogi, bo kosztuje około 3000 zł, a mimo wszystko nie jest idealny. Czy warto wydać taką kwotę na robota bez stacji do samo opróżniania? Ja chyba jednak wolę z.


Zdecydowanie najbardziej pozytywnie zakręcona osoba w SmartMe. Rozumie i lubi social media, a w dodatku potrafi świetnie się w nich poruszać. Nadzoruje cały proces powstawania recenzji na SmartMe! To dzięki niej możecie zobaczyć, jak piękna potrafi być technologia i jak wygląda nasza praca od kuchni. Bez niej SmartMe nie byłoby tak kolorowe i poukładane. Poza tym tworzy napisy do naszych filmów YouTube. Kobieta orkiestra!

Polska grupa Smart Home by SmartMe

Polska grupa Xiaomi by SmartMe

Promocje SmartMe

Powiązane posty