Pomimo licznych protestów Apple, Unia Europejska przegłosowała prawo, w którym zmusza producentów do używania jednego standardu ładowania. Już wkrótce telefony Samsung z Apple połączy wspólny kabel do ładowania.

Kiedyś nie było szansy pożyczyć od kogoś kabla do ładowania. Jeśli ta osoba nie miała dokładnie takiego samego telefonu to szanse, że będzie pasować były minimalne. Później ilość kabli zaczęła się zmniejszać i wszyscy zaczęli używać USB. Najpierw Micro-USB, a później USB-C. Został tylko Apple.

Świat podzielił się na dwa obozy, Apple i reszta świata. Unii Europejskiej nie podobało się, że nadal nie ma rozwiązania tego problemu więc postanowili przeprowadzić głosowanie i podjęli decyzję 582-40. W jej efekcie w całej Unii ma pozostać jeden standard. Nie jest jeszcze powiedziane, czy zostanie wybrany jeden z istniejących, czy jakiś nowy.

Koniec elektrośmieci?

Apple od samego początku walczyło z tym pomysłem, podnosząc, że w krótkim czasie wygeneruje to gigantyczne ilości elektrośmieci i wstrzyma innowacje. Z perspektywy Unii pomysł ograniczy znacznie elektrośmieci w długim czasie i to było dla nich najważniejsze.

Teraz każdy producent będzie musiał się dostosować i będzie mógł ograniczyć ilość ładowarek. Jeśli będziemy mieć 10 taki samych kabli ładowania to nie potrzebujemy 11. W efekcie jest lepiej dla środowiska, a cena sprzętu mogłaby nieznacznie spaść.

Najbardziej oczywistym standardem jest USB-C, jednak Unia podejmie decyzję dopiero przed końcem Lipca. Wtedy dowiemy się, czy wybierze istniejący standard, czy wymyśli całkiem nowy. Scenariusz z USB-C nie byłby dla Apple tak wielką katastrofą. Możemy go już spotkać w Macbook’ach i iPadzie Pro.

Inna kwestia to ładowanie bezprzewodowe. Tutaj również może powstać nowy standard. Kluczowe jest, żeby te akcje faktycznie nie powstrzymały innowacji w postaci super szybkich ładowarek produkowanych przez Xiaomi lub Qualcomm.

Kolejny, moim zdaniem dobry, krok został wykonany. Teraz czas tylko wybrać standard i ruszać dalej.

Źródło i zdjęcia: Gizmodo

Powiązane posty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *